Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 czerwca 2009

>> muffiny z białą czekoladą i orzechami włoskimi



> 2 szklanki mąki
> 1 łyżeczka sody
> 1 łyżeczka proszku do pieczenia
> 1/4 łyżeczki soli
> 3/4 szklanki cukru
> 1 jajko
> 3/4 kostki masła
> szklanka jogurtu naturalnego
> 1 lub 2 (według uznania) tabliczki białej czekolady
> szklanka orzechów włoskich

Mąkę mieszamy razem z proszkiem, sodą i solą. Masło w temperaturze pokojowej ubijamy razem z cukrem do puszystej konsystencji, po czym dodajemy jajko dalej miksując. Do tej masy dodajemy jogurt i delikatnie mieszamy. Składniki suche łączymy z mokrymi, dodajemy posiekane orzechy i czekoladę - ciasto mieszamy tylko do zmoczenia wszystkich składników.
Pieczemy ok. 20 minut w temperaturze 200 stopni.

czwartek, 2 października 2008

>> pleśniak


W środę zaczęły się zajęcia i w tym całym zamieszaniu szkolno - końcowo wakacyjnym nie bardzo był czas żeby siedzieć przed kompem, wiec nazbierało się trochę przepisów i zdjęć z poprzedniego tygodnia .... Najpierw był pleśniak. Jako że robiłyśmy powidła śliwkowe, wpadłam na pomysł aby zrobić jakieś ciasto z powidłami. Padło na pleśniak bo taki dobry, taki prosty i tani, i tak łądnie się nazywa, i chyba sto lat temu robiłam je ostatnio.

ciasto:
> 3 szklanki mąki
> 1/2 szklanki cukru
> 1 kostka margaryny
> 5 żółtek
> 3 łyżeczki proszku do pieczenia
> 2 łyżki kakao

> powidła śliwkowe

bezo - piana:
> 5 białek
> 1 szklanka cukru

Mąkę siekamy z tłuszczem, dodając cukier, żółtka i proszek do pieczenia. Szybko zagniatamy ciasto, dzielimy je na pół, a jedna z połówek jeszcze na pół, do jednej z mniejszych dodajemy kakao, wkładamy wszystkie części na pół godziny do zamrażalnika.
Największą częścią ciasta wykładamy blachę (posmarowaną tłuszczem i wysypaną tartą bułką lub mąką razową) na grubość ok. 1/2 cm, na to kładziemy powidła (ilość według uznania), na to ścieramy kakaową część ciasta. Białka ubijamy z cukrem na gładką, błyszczącą, "twardą" pianę, którą wykładamy na już ułożone warstwy, na końcu ścieramy ostatnią część ciasta. Pieczemy w 180 stopniach na ciemnozłoty kolor.
Dobra też jest opcje z dżemem z czarnych porzeczek, ważne aby dżem był lekko kwaskowy bo inaczej wyjdzie straszny ulepek.

piątek, 26 września 2008

>> sernik pomarańczowo czekoladowy

Orange Chocolate Cheesecake


Sernik wystąpił w roli Halucynowego Tortu Urodzinowego, po przygodach z różowym biszkoptem kilka tygodni temu naprawdę nie bardzo chciało mi się piec jakiś tort - tort. Chociaż sama jestem zwolenniczką klasycznego cheesecake'u w Polszy nazywanego sernikiem amerykańskim z kolei w Stanach neapolitańskim, to z powodu wyjątkowej okazji postanowiłam zrobic coś innego. Przepis znalazłam na that's my home recipes, pośród całej bandy innych cheesecaków ten najbardziej mi się spodobał. Po spolszczeniu i zredukowaniu ilości cukru wygląda to tak:

spód:
> ok. dwóch szklanek pokruszonych w drobny mak herbatników
> 6 łyżek stopionego masła

masa:
> niecały kilogram kremowego serka ( użyłam 7 opakowań takiego z Piątnicy )
> pół szklanki cukru + wanilia
> szklanka śmietany
> 4 jajka
> 10 cząstek białej czekolady

polewa:
> szklanka śmietany
> 2 łyżki cukru
> wanilia
> olejek pomarańczowy
> 2 puszki mandarynek w soku własnym

Masą powstałą z pokruszonych herbatników i masła wykładamy dno formy/blachy i pieczemy przez 10 minut w temperaturze 180 stopni, następnie studzimy.

Ser, cukier, wanilię, jajka i śmietanę ubijamy na gładką masę, dodajemy roztopioną czekoladę. Masę wykładamy na upieczony spód i pieczemy przez godzinę do godziny z kwadransem w temperaturze 180 stopni. Studzimy do temperatury pokojowej.

Łączymy śmietanę, cukier, wanilię i łyżeczkę olejku pomarańczowego. Wylewamy na wierzch ciasta i zapiekamy przez ok.10 minut w temperaturze 220 stopni.

Po wyjęciu i ostudzeniu na wierzchu układamy odsączone mandarynki, wkładamy do lodówki szczelnie zapakowane, powinno tam pozostac przez conajmniej 4 godziny.

r o z p u s t a

sobota, 13 września 2008

>> goffry biszkoptowe


Przepis pochodzi z instrukcji obsługi gofrownicy, jednak do tej pory jakoś nie chciało mi się go wypróbować. Wyszły najlepsze ze wszystkich do tej pory :)

Potrzebujesz :
> 5 jajek
> 5 łyżek wody
> 1oo gram cukru
> 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
> 150 gram mąki

Żółtka ubijamy z cukrem, dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i wodę. Białka ubić na sztywną piane i delikatnie wymieszać z przygotowana masą. Nakładamy do rozgrzanej gofrownicy i pieczemy na ciemno zloty kolor. My zjadłyśmy z bitą śmietaną i brzoskwinkami z zaprzyjaźnionego ogrodu.


czwartek, 28 sierpnia 2008

>> gofry bananowe

Po raz kolejny użyłuśmy bananów w zastępstwie jajek i cukru.

> 3 dojrzałe banany
> 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej razowej
> 1 i 1/2 szklanki mleka
> 1/3 szklanki oleju
> 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Miazgę bananowa łaczymy z resztą składników przy pomocy miksera. Do rozgrzanej gofrownicy aplikujemy półtorej chochli mieszaniny i pieczemy około 3 minut. Niebiańskie...

środa, 2 lipca 2008

>> tarta z rabarbarem i malinami


Ciasto do tarty zrobilam według pestowego przepisu na tartę jabłkową, zamiast jabłkek dałam rabarbar i maliny, wszystko posypalam cukrem. Wyszlo troche kwaśne ...


wtorek, 17 czerwca 2008

>> frencz tosts



potrzebujesz:
> kilka kromek przedwczorajszego chleba
> jajka
> mleko
> olej/masło

Rozbełtaj jajka z mlekiem i porządnie namocz w miksturze kromki. Kładź na rozgrzany tłuszcz.
Zezłoć z obydwu stron. Najlepsze są z syropem klonowym bądź brytyjskim golden syroupem ale równie dobre z dżemem.