Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tofu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tofu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 listopada 2008

>> tofu ze szpinakiem, pieczarkami i sobą


Tak, trochę ostatnio zaniedbałyśmy nasze wegetariańsko. Ale to że nie pojawiają się nowe posty absolutnie nie znaczy że przestałyśmy jeśc :)
Oto przepis na tofu ze szpinakiem, pieczarkami i sobą, zainspirowane przepisem na otsu. Właściwe otsu to danie z gryczanego makaronu (soba), tofu i zielonego ogórka, cebulek, świeżej kolendry i sezamu, na zimno. Moje danie raczej na ciepło jest, choc na zimno pewnie tez było by dobre

> 200 gram tofu
> sos sojowo-grzybowy
> olej sezamowy
> oliwa
> średniej wielkości fioletowa cebula
> 30 deko szpinaku
> 35 deko pieczarek
> 4 porcje makaronu soba


Dzień wcześniej tofu kroimy w małe trójkąty i marynujemy w zalewie z sosu (tradycyjnie już) sojowo-grzybowego i oleju sezamowego. Tofu smażymy na gorącej oliwie, aż do momentu kiedy będzie miało delikatnie chrupiącą skórkę, odsączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku. Sobę gotujemy według przepisu na opakowaniu. Na rozgrzanej patelni dusimy cebulę i pieczarki następnie dodajemy szpinak i sos sojowy, na samym końcu kiedy warzywa będą już miękkie dodajemy tofu. Na talerze najpierw nakładamy makaron a następnie warzywa i tofu.

sobota, 18 października 2008

>> tofucznica z pieczarkami

Nigdy do tej pory nie jadłyśmy tofucznicy i nie bardzo byłam przekonana do tego pomysłu właściwie nie wiem czemu...bo wyszła przepyszna, smakowo powala na kolana, może to zasługa curry? a może to to domowe tofu? a może sama nie wiem...

> ok 25 deko pieczarek
> 2 małe fioletowe cebulki
> 250 do 300 gramów tofu
> oliwa
> curry
> sól
> pieprz ziołowy
> sos sojowo grzybowy
> olej sezamowy

Cebulki siekamy drobno i wrzucamy na rozgrzaną oliwę kiedy już delikatnie się zrumienią dodajemy pokrojone w cienkie plasterki pieczarki i dusimy. Tofu rozdrabniamy widelcem, wrzucamy na patelnię, dodajemy odrobinę sosu sojowego i oleju sezamowego, łyżeczkę curry, sól, pieprz. Mieszamy wszystko dokładnie, podajemy razem z grzankami.

poniedziałek, 13 października 2008

>> mleko sojowe i tofu

Przemieniłam się w sojową krowę, produkując całkiem pokaźne ilości mleka sojowego, a przy okazji okary i tofu. Za pierwszym razem korzystając z przepisu kuchareczki, przy robieniu tofu użyłam soku z cytryn, dzięki czemu tofu zyskało bardzo cytrynowy smak... co nie do końca było tym czego chciałam. Postanowiłam więc poszperać w necie i na półce z książkami, i poszukać jakiś wskazówek. Zachowując proporcje Kuchareczki co do wody i soi, według przepisu na tofu z "Odnowy na talerzu" postanowiłam użyć soli gorzkiej zamiast soku z cytryn, oraz śladem Lolo z VeganYumYum namoczoną soję pozbawiłam łupinek (trochę pracochłonne ale myślę że warto).

finalna wersja przepisu na tofu:

> 350 gram soi
> 10 gram gorzkiej soli
> woda

Soję płuczemy i namaczamy dzień wcześniej, tak aby moczyła się minimum 12 godzin. Namoczoną płuczemy i łuskamy (łuskając ręcznie, jedząc śniadanie, pijąc herbaty i wyglądając przez okno zajęło nam to około półtorej godziny) następnie dolewamy do niej 3 szklanki wody i miksujemy, na gładką masę.

W między czasie w dużym garnku zagotowujemy 10 szklanek wody, gdy zawrzy wlewamy do niej masę ze zmiksowanej soi i wody, gotujemy na wolnym ogniu. Kiedy podniesie się piana z wrzenia skrapiamy ja zimną woda aż opadnie, powtarzamy trzykrotnie, po czym zdejmujemy z ognia. Przecedzamy przez sito wyłożone gazą bądź tetrą. To co zostanie na sicie to okara, a to co w garnku to mleko :)



Mleko na tofu zagotowujemy, w drugim garnku przygotowujemy roztwór z soli gorzkiej (można dostać w aptece, podobno doskonały środek przeczyszczający, hihi) i szklanki letniej wody. Gorące mleko o temperaturze ok. 85 stopni wlewamy do garnka z roztworem i zostawiamy w spokoju przez 5 minut, nie mieszamy nie trzęsiemy tylko patrzymy, albo i nie. W garnku powinna powstać serwatka i twarożek tofu. Tofu przekładamy na sito wyłożone gazą, odsączamy z nadmiaru wody a następnie obciążamy, na przykład naczyniem z wodą, po godzinie jest gotowe twarde tofu , jeżeli chcemy aby tofu było bardziej miękkie zostawiamy pod obciążeniem krócej.


Więcej zdjęć z przebiegu procesu robienia tofu dorzucę w ciągu weekendu kiedy to znowu będę je znowu robić :)

czwartek, 9 października 2008

>> tak zwana szybka kanapka

rocket tofu sammich :)


Kanapka z rukolą, smażonym tofu i pomidorem na chlebie razowym :) powstała pod wpływem pewnego przepisu na tofu sandwicha na VeganYumYum.

> chleb razowy
> pomidor
> rukola
> tofu
> sos sojowo - grzybowy
> olej sezamowy
> oliwa

Tofu kroimy w dosyć cienkie plastry, marynujemy w mieszance sosu sojowego z odrobiną oleju sezamowego(marynujemy minimum pół godziny, a najlepiej na cała noc). Chleb opiekamy w tosterze albo piekarniku, w tym czasie smażymy tofu na gorącej oliwie, tak aby miało delikatnie spieczoną skórkę. Na opieczony chlebek kładziemy sporą garść rukoli, gorące tofu i pomidora oraz jeszcze jedną kromkę opieczonego chleba,kroimy po skosie (bo tak smakuje lepiej) zjadamy....

piątek, 26 września 2008

>> tofu w pomidorach


Jakoś tak ostatnio nie chciało nam się ani jeść ani gotować obiadu, postanowiłyśmy zrobić tofu w pomidorach i panzanellę.

> 150 gramów twardego tofu
> sos sojowo - grzybowy
> olej sezamowy
> oliwa
> 3 pomidory
> 3 - 4 ząbki czosnku
> cebula średniej wielkości
> pieprz czarny


Tofu kroimy w kostkę i zalewamy sosem sojowym z odrobina oleju sezamowego. Lekko zmiażdżone ząbki czosnku w łupinkach wrzucamy na zimna oliwę, po chwili dodajemy posiekana cebulę. Gdy cebula się zeszkli wrzucamy tofu, doprawiamy sosem sojowym i pieprzem. Na samym końcu dodajemy obrane ze skóry i pokrojone pomidory, dusimy wszystko razem aż pomidory puszczą sok. Najlepsze z czarnym chlebem albo pitą.

W połączeniu z panzanellą wyglada jak jakieś pomidorowe święto brązowej kostki :)